środa, 1 marca 2017

czereśnie




Co jeśli 
Przyjdzie mi umrzeć
We śnie
Tak cicho
Bez ostatniego krzyku 
Bezboleśnie
Delikatnie, bez ran
Bez krwawych plam
W tej samej barwie
Co czereśnie
Ostatni widok 
Sterta ubrań
Pozostawionych 
Na krześle
*


okazje



Róże od niego 
Pachniały inaczej...
Jak flakon francuskich 
Perfum
Których nigdy nie mogłam 
Bez dostatecznie istotnej 
Okazji ubrać na ciało
A przez to ten zapach
Nabierał wartości, i lata
Świetlne mogłabym czekać
By móc go poczuć 
Po raz kolejny wiedząc,
Że na tą woń zasłużyłam.