Była jak mgła
jak dym z papierosa
nie mogłeś jej dotknąć
widokiem samym
nigdy nienasycony
dla innych
taka szara, anemiczna
lecz ty widziałeś barwy tęczy
rentgen w źrenicach
by dostrzec wnętrze
zakryte twardą, jak ołów warstwą
tak bardzo chciałeś
w mroku ujrzeć światło.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz